Moc, to nie wszystko, jeśli nie potrafisz jej opanować przed zakrętem. Nawet najlepsze klocki i tarcze zdadzą się na nic, gdy płyn hamulcowy się zagotuje, a pedał wpadnie w podłogę. Kategoria płynów hamulcowych na kutysilnik.pl, to zbiór bezkompromisowych rozwiązań stworzonych z myślą o ekstremalnych temperaturach na torze i agresywnej jeździe ulicznej. Znajdziesz tu absolutną czołówkę: od sprawdzonych serii Motul RBF i Millers, przez japońską precyzję Endless, aż po legendarny Castrol SRF. To miejsce dla tych, którzy chcą hamować najpóźniej, zachowując twardy pedał okrążenie po okrążeniu.
Jest 2 produktów.
Układ hamulcowy w motorsporcie, to prawdziwy piec. Podczas intensywnych sesji Track Day tarcze rozgrzewają się do czerwoności, a ciepło błyskawicznie transferowane jest przez zacisk prosto do płynu. Standardowe płyny DOT 4 po prostu tego nie znoszą – zaczynają wrzeć, tworząc pęcherzyki gazu, co kończy się zjawiskiem tzw. "miękkiego pedału" (fading). Aby tego uniknąć, potrzebujesz chemii wyścigowej o ekstremalnie wysokich temperaturach wrzenia (suchej i mokrej).
Motul serii RBF (Racing Brake Fluid): Absolutny standard na każdym paddocku. Wersje takie jak RBF 600, 660 czy 700 oferują doskonały stosunek ceny do parametrów i są w stanie wytrzymać mordercze temperatury w większości aut torowych.
Millers Oils Racing: Zaawansowane płyny wyczynowe, które charakteryzują się świetną stabilnością i bardzo powolnym spadkiem właściwości przy intensywnym użytkowaniu.
Endless: Japońska elita. Płyny tej marki (np. seria RF), to wybór profesjonalnych zespołów wyścigowych. Zapewniają nieprawdopodobną powtarzalność i "czucie" pedału hamulca, które nie zmienia się od startu do mety.
Castrol React SRF Racing: Ostateczna broń w walce z temperaturą. Płyn posiadający absurdalnie wysoką temperaturę wrzenia płynu mokrego (aż 270°C). Wybierany tam, gdzie inne płyny poddają się po kilku okrążeniach – zwłaszcza w ciężkich autach z potężną mocą.
Sami wiemy, że pewność hamowania, to podstawa urywania ułamków sekund. Na kutysilnik.pl oferujemy wyłącznie płyny, które ratują przed bliskim spotkaniem z bandą.
Ekspercki sceptycyzm: Wyczynowy płyn hamulcowy, to miecz obosieczny. Z jednej strony wytrzymuje piekielne temperatury, ale z drugiej – im wyższe parametry wyścigowe (szczególnie w płynach RBF), tym wyższa higroskopijność. To oznacza, że taki płyn chłonie wilgoć z otoczenia jak gąbka. Jeśli zalejesz Castrol SRF lub Motul RBF 660 i zostawisz go w układzie na dwa lata do jazdy po bułki, to po tym czasie jego parametry będą gorsze niż płynu ze stacji benzynowej za 20 złotych. Torówki wymagają częstej wymiany płynu (nawet kilka razy w sezonie). I druga kwestia: zalewanie wyczynowego płynu do 20-letnich, sparciałych gumowych przewodów hamulcowych, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Bez stalowego oplotu nigdy nie poczujesz pełnego potencjału tych produktów.
check_circle
check_circle